Bitcoin, co to jest?

W październiku 2008 roku, w internecie, na stronie cyberpunków pojawił się artykuł Satoshi Nakamoto, autora o nieznanej tożsamości. W artykule tym zdefiniowano i opisano pierwszą kryptograficzną walutę świata, o nazwie bitcoin. Wcześniej wymyślono już wiele rozmaitych niby-pieniędzy (na przykład żetonów do gier), ale pierwszym kryptograficznym właśnie systemem wymiany wartości, wykorzystującym zresztą znane już wcześniej matematyczne algorytmy, był właśnie ten. Jednostki tej waluty, bitcoiny (BTC), można było sobie za darmo wygenerować komputerowo, ale dużym nakładem skomplikowanych obliczeń numerycznych. No i trzeba było być biegłym internetowcem.

Moneta
Taki ładny bitcoin nigdy nie istniał. Było tylko to co pod nim

Ci co umieli sobie generować bitcoiny to je sobie na swoich komputerach generowali. Był dostępny wszystkim. Rejestrował tylko pseudonimy, które można było mieć inne dla każdej transakcji. Bitcoiny generował też sam twórca waluty, mityczny Nakamoto. Bo to, że on je wymyślił, to nie znaczy, że je miał.
Nakamoto był prawdopodobnie Amerykaninem, bo przyjął, że jednostka BTC będzie na starcie równa 1 USD. Ale na początku bitcoin był w zasadzie bezwartościowy. W 2010 roku niejaki Laszlo Hanyecz, programista z Florydy, generował sobie właśnie bitcoiny, ale zgłodniał. Napisał więc na forum BitcoinTalk do swojego kolegi o pseudonimie jercos:
Zapłacę 10 000 bitcoinów za kilka pizz… mogą być 2 duże, żeby zostało mi trochę na następny dzień. Lubię zostawiać pizzę, by później skubać resztki. Możesz zrobić ją sam i przynieść do mojego domu lub zamówić ją z dostawą na miejsce, moim celem jest otrzymanie jedzenia w zamian za bitcoiny, tak żebym nie musiał po nie dzwonić ani go przygotowywać, coś w rodzaju „talerza śniadaniowego” w hotelu lub coś takiego. Przynoszą po prostu coś do jedzenia i jesteś szczęśliwy! Lubię takie dodatki jak cebula, papryka, kiełbasa, grzyby, pomidory, pepperoni itp. Po prostu standardowe rzeczy bez dziwnych dodatków rybnych itp. Lubię też zwykłe pizze z serem, które mogą być tańsze w przygotowaniu lub nabyte w inny sposób. Jeśli jesteś zainteresowany, daj mi znać i wypracujemy ofertę.

Jercos

Jercos kupił więc dwie pizze w Papa John’s za pomocą swojej karty kredytowej i dostarczył je do domu Hanyecza. Ta transakcja uważana jest za pierwszą w świecie rzeczywistym transakcję lub zakup za bitcoiny, W istocie nie była to jednak transakcja bitcoinowa, a jedynie pośrednia – jercos zapłacił swoimi dolarami, a bitcoiny przetransferował mu w sieci Hanuecz. Bitcoin nie był więc wtedy użyty bezpośrednio, ale o tym wszyscy już zapomnieli, a bitcoinowcy świętują, często gremialnie, rocznicę tego wydarzenia.
Bitcoin natomiast do dziś szaleje. Jest jedyną walutą świata, która nie ma żadnego emitenta. Istnieje tylko w sieci i tylko ta sieć jako całość jest emitentem (zauważmy, że bitcoin ma wiele klonów, ale są one tylko pochodnymi, opartymi na tym samym pomyśle). Szaleństwo Bitcoina jest naprawdę oszalałe. Istnieje zaledwie 10 lat, a jego wartość jest przerażająco zmienna. Startował w 2009 roku formalnie od 1 USD, W 2011 miał już kurs 32 USD, w 2013 – 1156 USD, w końcu 2017 roku ponad 20 tys. USD, a 13 marca 2021 roku już 61,5 tys. USD czyli 237000 PLN. Za jeden(!). A są w Polsce tacy, którzy kupili sobie kiedyś 100 bitcoinów za 300 zł, ot tak na próbę!

Wojciech Nowakowski Wikipedia
refleksyczasu@aol.com
Tel. +48 690657821/