Chopinowski, prawie już po

Mamy więc finał. 12-cioro pianistów a nie 10-cioro. Ten konkurs jest szczególny, bowiem sędziowie uwzględniając chyba wydłużoną do lat sześciu przerwę między konkursami zwiększyli regulaminową liczbę uczestników każdego etapu o odpowiednio 8,7%, 12,5%, 15% i 20%. To jednak mało istotne. Godne podkreślenia jest to, że XVIII-te wydanie Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina zaskakuje poziomem pianistyki i koncertową dojrzałością młodych, ba, młodocianych nawet uczestników. Było też tak, że ci sami pianiści w kolejnych etapach prezentowali się bardzo różnie. Najjaśniejszą gwiazdą całego konkursu był dla mnie Georgijs Osokins z Łotwy (ten polonez!), który jednak okazał się dla Jury zbyt oryginalny. W drugim etapie kibicowałem 29-letniemu Nikołajowi Chozjainowi z Rosji (Nikołaj Khozyainov, Николай Юрьевич Хозяинов), który, obok wirtuozerii, zaimponował mi korzystaniem z oryginalnych zapisów nutowych Chopina.
Jednak w etapie trzecim Chozjainow wydał mi się bezbarwny i nudny. Zwłaszcza, że pojawili się Hyuk Lee z Korei Południowej i Bruce (Xiaoyu) Liu z Kanady. Ten drugi jest dla mnie niewątpliwie najlepszym pianistą Konkursu i chyba go wygra. Ten pierwszy natomiast zafascynował mnie swoją grą do tego stopnia, że po raz pierwszy w życiu słuchałem w domu muzyki, nie ruszając się prawie godzinę z fotela. Na dodatek Hyuk Lee był jedynym pianistą Konkursu, który podchodził do fortepianu z szerokim, pełnym uśmiechem patrząc na widownię.

Chop
Georgijs Osokins, Nikołaj Chozjainow, Bruce (Xiaoyu) Liu i Hyuk Lee. Na dole: z tym uśmiechem Hyuk Lee pokazał się publiczności. Grał już z powagą (fot. internet)

Czekamy na finał. Ja w tym oczekiwaniu zadałem sobie pytanie: Ile jest w naszej rzeczywistości medialnej Chopina poważnie, a ile jest jego takich, czy innych przetworzeń?
Nie do wiary, nie da się sprawdzić! Ilość przetworzonej muzyki Chopina jest tysiące, a może nawet miliony razy większa niż materiałów koncertowych! Wpływ jego twórczości na Polaków jest nie do ogarnięcia. Podam tylko dwa przykłady: Marsz Żałobny z II Sonaty b-moll był muzyką piosenki Macieja Zembatego Ostatnia posługa. Etiuda c-moll „Rewolucyjna” op. 10 w wersji „ognistej”, zrobił w dwóchsetlecie urodzin kompozytora Waldemar Malicki.

Wojciech Nowakowski Wikipedia
refleksyczasu@aol.com
Tel. +48 690657821