Jeszcze o artystach. Teraz.

Mam artystów blisko, bo córka, wrażliwa na piękno po mamie, jest po ASP, a na dodatek ma męża też po ASP, choć z zupełnie innego miasta. Druga, starsza córka jest tłumaczem kilku języków (w tym tekstów starocerkiewnosłowiańskich), a syn, jedyny po ojcu, jest umysłem ścisłym. To właśnie on, jeszcze jako nastolatek, wciągnął mnie w sieć internetu tak wcześnie, że wyprzedziłem moje trudnointernetowe pokolenie.
Mam więc zróżnicowaną progeniturę (to według wikipedii organizmy, które posiadają część materiału genetycznego swoich rodziców. Zazwyczaj u zwierząt rodzice są przywiązani do swojego potomstwa: opiekują się nim, karmią je, bronią go przed niebezpieczeństwem). Mam tą progeniturę i mogę potwierdzić to, co 70 lat temu napisał Ernst Gombrich  w swojej ważnej książce O Sztuce: Nie ma w istocie czegoś takiego jak Sztuka. Są tylko artyści… To prawda.

Zapory
Sztuka współczesna w moim domu. To jedynie niewielka część: Faktury i Autoportet malowala Agnieszka Zapora. Ten pierwszy czerwony obrazek uznałem za mój portret. Po prawej Płaskorzeźba – praca przejściowa z okresu studiów Mirosława Zapory

Czasy jednak są dla artystów trudne. W istocie nie ma już rynku sztuki. Jest stosunkowo niewielki, ekskluzywny i drogi rynek dzieł sztuki uznanych artystów, zwłaszcza z ostatnich dwóch stuleci. Za życia nie dorobili się oni na swojej sztuce. Dziś malarze, ani rzeźbiarze także nie nie mogą liczyć na utrzymanie się ze sprzedaży swoich dzieł, choć są wyjątki. Wchodzą więc w inne zawody, żeby żyć. Niekiedy bliskie, niekiedy odległe. Ale też malują i rzeźbią. Istnieje bowiem rozległy rynek sprzedaży dzieł sztuki kopiowanych lub reprodukowanych, za dostępne dla nas wszystkich ceny, oferowane bezpośrednio przez artystów lub sklepy internetowe dające im jednak pracę i przychody, na przykład Twoje-Obrazy.com. Sam tam kupowałem obrazy na prezent lub dla siebie. Studenci lub absolwenci ASP namalują tam niedrogo, wszystko, co chcemy.

Obrazy
Oleje na płótnie ręcznie malowane. https://www.twoje-obrazy.com. Bitwa pod Grunwaldem wg Matejki, fragment. 200×140 cm, 14 245,99 zł. Pejzaż leśny. 41×51 cm, 185,99 zł. Dziewczyna z perłą wg Vermeera, kopia 27×32 cm, 110,99 zł. Ławeczka 27×32 cm, 141,99 zł. Marilyn Monroe wg Andy Warhola 60×60 cm, 1 542,99 zł. Auguste Renoir „Śniadanie wioślarzy”. To już reprodukcja, ale też na płótnie, 50×70 cm, 91,99 zł

Dziś nie tylko artyści sztuk pięknych, ale też muzycy, aktorzy, kompozytorzy, pisarze i inni twórcy łatwo nie mają. Było tak zawsze, ale nie zawsze tak bardzo. Takie czasy przyszły po prostu. Teraz liczą się są przede wszystkim finanse, a ściślej zyski finansowe i to duże zyski. Także prawnicy, bo dziś jest o co w tych finansach walczyć.
Nawiasem mówiąc podupadła nie tylko sztuka i twórczość, ale także produkcja wszystkiego, która „schowała się” do mniej rozwiniętych krajów dalekiego Wschodu i pasa zwrotnikowego. W gospodarce rozwiniętej pozostały tylko produkcja podstawowej żywności i usługi  – bo te muszą być na miejscu.
Na szczęście artyści, choć biedują, nadal są. I za to powinniśmy ich szczególnie cenić i szanować.

Wojciech Nowakowski Wikipedia
refleksyczasu@aol.com
Tel. +48 690657821