Malicki

Był rok 1998 lub gdzieś blisko. Kolejne tzw. Zebranie Założycielskie Joli i Tadeusza Woźniaków w warszawskim Staromiejskim Domu Kultury. Mała sala na ok 200 osób, jak zawsze wypełniona. Siedziałem metr od klawiatury fortepianu, na którym zapowiedziany, ale nieznany mi pianista, 30-latek na oko, brawurowo zagrał Koncert Warszawski Richarda Addinsella, którym zrobił tym na mnie wielkie wrażenie. Te 8 minut pamiętam do dziś. Dopiero po chwili po ostatnim akordzie zerwały się brawa. Mało osób na sali wiedziało kim jest pianista. Był to Waldemar Malicki. Nie ma chyba rejestracji  dźwiękowej tego wydarzenia, ale polecam podobne nagranie z youtube oraz  mp3 Malickiego LIVE, gdy grał ten utwór z towarzyszeniem chicagowskiej orkiestry symfonicznej pod dyrekcją Wojciecha Niewrzoła).

Malick1
Waldemar Malicki na okładce płyty CD DUX 0224 z 1995 r. Sala koncertowa Staromiejskiego Domu Kultury (fot. internet), gdzie po raz pierwszy słuchałem pianisty. Waldemar Malicki już w rozkwicie kariery (ok. 2010, fot. http://www.telemagazyn.pl)

Po tym koncercie na Starym Mieście udało mi się nawet zamienić z nim parę słów. Byłem zaskoczony jego skromnością.  Po raz drugi oko w oko spotkałem artystę (modniej jest powiedzieć maestro) w 2009 r. w Iławie, w ośrodku wypoczynkowym Leśna, takim z PRL-u, z domkami kempingowymi. Stał sam przy fortepianie na obszernej łące, pewnie służącej na imprezy z ogniskiem. Byliśmy tam z tego samego powodu, tzn. festiwalu Złota Tarka 2009. On miał grać w tej trawie, a ja łaziłem po tej trawie i szukałem, zresztą już od dwóch dni, różnych festiwalowych imprez. Do jego koncertu Jazz Smiling było jeszcze pół godziny więc zagadnąłem go i porozmawialiśmy jak starzy znajomi, co prawda z jego ograniczoną świadomością kim ja właściwie jestem. Słuchałem potem jego jazzu. Był super.
Maestro Malicki wyszedł niegdyś z lubelskiej biedy. Mówił w wywiadzie: …urodziłem się w biednym domu, w biednej dzielnicy biednego Lublina… Sam nie wierzę, że wywodzę się z takiej nędzy… Miłością jego życia od najmłodszych lat była właśnie muzyka. Przez lata uczęszczał do kółka muzycznego, ukończył też szkołę muzyczną dla pracujących. Miał zaledwie 17 lat, gdy zagrał pierwszy w życiu koncert z orkiestrą. To było wielkie wydarzenie, ogromne przeżycie i gigantyczna adrenalina. Na koncert przyszli wszyscy moi znajomi i każdy dał mi kwiatka. Nigdy w życiu nie dostałem aż tylu kwiatów. Więcej dostanę chyba dopiero na pogrzebie żartuje, i puentuje: Żyję poważnie, ale siebie nie traktuję zbyt serio. Czy dojrzałem? Rodzina i znajomi wciąż na ten moment czekają
Wkrótce potem ukończył poważne studia muzyczne w Gdańsku, zresztą z wyróżnieniem. Już wtedy nie trzymał się kurczowo muzyki bardzo poważnej. Dostrzegał, że klasyka nie może już być tylko klasyczna. By była powszechnie słuchana, a więc po prostu by spełniała swoją społeczną rolę, musi być dostosowana do współczesności. Słuchaczy wzorcowej muzyki klasycznej jest bowiem coraz mniej.
Na początku ubarwiał tylko swoje koncerty żartobliwymi monologami jak choćby ten, po niemieckuW pierwszym dziesięcioleciu nowego stulecia Waldemar Malicki był już gościem niemal wszystkich kabaretów i telewizji. W 2007 roku wystąpił na przykład na X Jubileuszu Grupy MoCarta w krakowskiej Rotundzie. Byłem tam, co dokumentuję poniższym zdjęciem. To było wspaniałe granie rozrywkowe. Można w youtube  poczytać komentarze, np. polonez Chopina potem Liszt rapsodia ahhhh coś pięknego albo to przejście do walca, a potem do tanga… Były też super żarty, muzyczne Malickiego i MoCarta.

ZGrupaMoCarta
Malicki żartuje z dyrygentów pokazując ich w podskokach. Nie za bardzo ich lubi. Na świecie są oni nazywani conductorami lub directorami

W październiku 2011 roku, w Warszawie, powstał spektakl Naga prawda o klasyce, jeszcze w wersji monodramu. Byłem na nim, mądrym i zabawnym jednocześnie. Gdy chciałem wejść za kulisy by skomplementować artystę, panienki z obsługi Teatru 6. piętro Michała Żebrowskiego i Eugeniusza Korina, którzy kierują się ponoć zasadą Wyższego Poziomu Teatru, po prostu nas wyprosiły. Na wygnaniu, przed Pałacem Kultury spotkaliśmy się z wracającym do domu Malickim. Po raz trzeci, już tradycyjnie, pogadaliśmy. Narzekał nieco, że nikt po jego spektaklu nie wszedł na zaplecze by go pozdrowić lub skomplementować. Czekał na to. Powiedziałem mu dlaczego nikt się nie pojawił. Pomyślałem sobie, że więcej do tego teatru nie przyjdę. I nie poszedłem, Za wysoki jest chyba dla mnie jego Wysoki, 6-Piętrowy Poziom.
Kilka lat wcześniej maestro Malicki namówił do współpracy pamiętnego Pierwszego Tey’a, czyli Zenona Laskowika, później najbardziej ulubionego poznańskiego listonosza. I odzyskał go dla estrady! Dzięki temu powstało wiele znakomitych wspólnych programów komediowych w TVPDwójkowym cyklu rozrywkowym Laskowik & Malicki. Widzowie docenili ich talent przyznając im w 2011 roku Telekamerę TeleTygodnia.
Malickiemu jednak zawsze było mało.
I nadal koncertuje poważnie. Na przykład juz wkrótce Klasycznie, koncert – koncert premierowy w Lesznie. No i Piazzolla!
100 Lat Aastora Piazzolli, koncert urodzinowy, graja Waldemar Malicki, Grzegorz Frankowski, Michał Nagy, Tango Bridge, Klaudiusz Baran, Paweł Wajrak. Więcej, nadzwyczajny koncert Piazzolla w warszawskiej Filharmonii Narodowej z Marią Machowską i orkiestrą kameralną FN! Najbliższe plany koncertowe 2021/2022 – cała Polska, wzdłóż i wszerz, w województwach i powiatach.
Bez wątpienia Waldemar Malicki jest najlepszym polskim pianistą w każdym repertuarze, tak zwanym poważnym jak i tak zwanym rozrywkowym. Jest wielki także w porównaniu z żółtodziobami z konkursów pianistycznych, grającymi wprawdzie znakomicie, ale znającymi perfekt tylko kilka specjalnie i doraźnie przećwiczonych utworów. Oni dopiero będą w pełni znakomitymi pianistami. A On jest już!

Plakaty

Spektakle Filharmonii Dowcipu, które tworzy z reżyserem Jackiem Kęcikiem i dyrygentem Bernardem Chmielarzemzupełnym ewenementem. To wielkoobsadowe widowiska słowno-muzyczne, które oglądają miliony ludzi. W miastach i miasteczkach całej Polski. Oglądają, słuchają i wychodzą zafascynowani. I rezerwują bilety na kolejne. Te rewiowo-kabaretowe-literacko-muzyczne, ale przede wszystkim muzyczne spektakle pt. Co tu jest grane? są znane chyba prawie wszystkim Polakom. Głównym ich walorem jest niezwykła orkiestra, która nie jest – jak to się często zdarza gdzie indziej – jedynie tłem. Malicki tak żartował w wywiadzie: głównie  tworzą ją bardzo urodziwe niewiasty o wymiarach, „na oko”, 90-60-90. Wszystkie skończyły akademie muzyczne, są zawodowymi muzykami…  …ładniejszych nie udało się znaleźć. Ale za to dobrze grają! Cały On. A One naprawdę są ozdobne.

ZobaczGalerie

Malicki to niezwykle skromny człowiek. Prawdziwy self-made man, dzięki wyjątkowej osobowości i ciężkiej pracy stał wybitnym artystą. Teraz już tylko on tworzy w Polsce masową rozrywkę na wysokim poziomie, na dodatek z konesersko dobraną i zagraną muzyką. I wszystko na żywo, na estradzie, a nie w szkle! I nadal jest skromny. Proszę obejrzeć zakulisową prawdę o Filharmonii Dowcipu (czas 4:18):

CalaPrawdaO
To jeszcze nie wszystko. Muszą być przecież wisienki na torcie. Oto one:

Malicki i Zalewska My heart will (czas 14:22)
Rewelacja: Waldemar Malicki / FD – Carmina Burana (HD) (czas 6:56, początek utworu 2:15)

Teraz dopiero koniec!
Post scriptum: Ja też jestem z Lublina. Nawet 16 lat wcześniejszym i, co gorsza, nieporównanie mniej zdolnym. Na dodatek – inżynierem. Zazdroszczę Mu? Nie, podziwiam! Czapki z głów kochani!

Wojciech Nowakowski Wikipedia
refleksyczasu@aol.com
Tel. +48 690657821