Przełęcz San Boldo

Wielu nas podróżuje samochodem do Wenecji, albo przez to miasto dalej do Florencji,  Rzymu czy Neapolu. Śmigamy zwykle autostradą, nie wiedząc nawet tego, co jest w pobliżu. A tam są ciekawe miejsca, których nie zobaczymy nigdy pędząc wielokrotnie obok. Proponuje zatem wycieczkę bez wysiadania, drogi nadrabiając niewiele.

SanBoldo1

Przełęcz San Boldo (po włosku Passo San Boldo, dawniej Passo Sant’Ubaldo) to niewielka przełęcz departamencie w Veneto pomiędzy miastami Trichiana (329 m) i Tovena w regionie Cison di Valmarino (272 m) na dystansie 17 km (11 mil). Przełęcz ta leży na południowym krańcu Alp na wysokości 706 m. Na przełęczy tylko jeden pas jest przejezdny, przy czym ruch jest regulowany kilkoma światłami. W tunelach obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/godz oraz ograniczenie wysokości pojazdów do 3,2 m.

SanBoldo2
Droga od A27 do San Boldo. Warto pojechać w nocy. W sumie jest tu 4 tunele, ale 8 dziur, tzn. wylotów i wylotów. Trzeba się nakręcić. Tę drogę uwielbiają zwłaszcza motocykliści

Potrzeba przebudowania stromej wąskiej drogi gruntowej przez przełęcz San Boldo w drogę samochodową była oczywista od końca XIX wieku, ale prace podjęto dopiero z początkiem I Wojny Światowej. Wstępne prace rozpoczęto w 1914 roku, ale postępowały niemrawo. Ze względu na przebieg walk w końcowej fazie wojny niezbędne było szybkie ukończenie prac. Na początku 1918 roku zatrudniono tu ponad 7000 robotników, głównie jeńców rosyjskich i miejscowych kobiet i dzieci, a także starszych mężczyzn. Armii austro-węgierskiej udało się wybudować drogę, później nazwano potocznie „Drogą 100 dni”, w niecałe trzy miesiące. Prace prowadzono dniem i nocą aby jak najszybciej zapewnić przewóz paliwa podczas bitwy pod Piave.

Budowa
Stare fotografie z budowy, z 1918 roku. Wszystko robiono ręcznie, z pomocą osłów

Mimo budowy w ciasnej, stromej dolinie założono maksymalne nachylenie drogi do 12% ze względu na ruch wojskowych pojazdów ciężkich i artylerii. Nazwa drogi pochodzi od miejscowego hiszpańskiego pustelnika o imieniu Boldo, który później został wyświęcony.

droga
Droga Droga przez przełęcz dziś. Typowy wjazd do tunelu. Powrót na niziny

Nie do wiary, ze to wszystko na wysokości około 700 m. U nas 700 metrów to nic, Łagodne Świętokrzyskie siegają 600-set metrów. W Sudetach i Tatrach to też żadna wysokość. Przełęcz San Boldo można i warto obejrzeć z samochodu, nieznacznie zbaczając z autostrady, jadąc do lub wracając z Wenecji. To wydłużenie drogi o godzinę, a z samochodu nie potrzeba wychodzić!