Zamknięcie wodne czyli syfon

Nie jest prawdą, że koło zostało wynalezione. Ono było zawsze. Taki kształt mają Słońce i Księżyc, a nawet wirusy, jak choćby… koronawirus. To jest po prostu podstawowy kształt świata. Na dodatek koło, a dokładniej kula, bywało toczone od zawsze. Pierwotne organizmy zmieniały położenie innych organizmów tocząc je. Każdy pies na przykład toczy jeża, gdy ten się zwinie w kulkę. Nie było natomiast ważne, czy koło miało oś. Przecież nasi starożytni przepychali bloki kamienne na wielu okrąglakach. Koło było więc zawsze.
Podobnie jest z syfonem. Syfon istniał od zawsze. Na przykład, gdy osypujące się skały, lub narastające osady wapienne oddzieliły jakąś zatoczkę od morza tak, że pod nimi powstało połączenie wodne. Syfony morskie są atrakcją turystyczną w wielu miejscach na świecie, na przykład na Malcie czy też na zachodnim wybrzeżu Meksyku.
Ja też się wybrałem do takiego syfonu. Wykupiłem sobie niegdyś taką atrakcję na turystycznym wyjeździe. Gdy przyszedł czas na syfon, wprowadzono nas, to znaczy mnie i innych podobnych ciekawskich, do morza. Udałem się ochoczo w pełnym rynsztunku nurka powierzchniowego. 

Murena
Ja – jako pogromca głębin i podmorskich szlaków

Na metrowej zaledwie wodzie zobaczyłem nagle pod nogami pysk potwora – tkwiącej w dnie olbrzymiej mureny. Ze strachu uciekłem w podskokach na plażę. Dumny z siebie, że nie straciłem życia poszedłem na tequilę, która na pewno jest od mureny zdrowsza. Po powrocie do domu dowiedziałem się, że mureny nie atakują, ani nie zjadają ludzi. Ale i tak byłem dumny.

Zasada
Syfon morski. szkolny model naczyń połączonych, syfon kanalizacyjny czyli tzw. zamknięcie wodne fot. maltadives.com, ksiegarnia-edukacyjna.pl, rys. własny

Zostawmy więc syfony morskie. Te zwykłe, pokazane po prawej, są bardziej bezpieczne. Ten kolorowy to szkolny model naczyń połączonych. Jest on pokazywany po to, by uczniowie zobaczyli, że poziom wody nie zależy od średnicy ani kształtu pionowego fragmentu naczynia. To ważny fakt, bo umożliwia wykorzystanie jakiejkolwiek spływowej rury kanalizacyjnej jako tzw. zamknięcia wodnego przed smrodem z kanalizacji. Gdy opróżniamy bowiem choćby umywalkę, brudna woda przepływa do kanalizacji przez u–rurkę zalegając w niej częściowo. Jest to właśnie wodne zamknięcie, jak poprawnie mówią hydraulicy. A takich zamknięć wodnych w każdej współczesnej łazience jest przynajmniej trzy, a w kuchni następne. A więc wspomniana umywalka, muszla WC, wanna lub prysznic, zlew, ale i pralka, i kratka podłogowa. W mieszkaniu jest ich zwykle więcej niż ludzi, komputerów i komórek. A te zamknięcia wodne to nie taka dawna sprawa. W Polsce dopiero niecałe całe sto lat temu, nieco na siłę, wprowadzano sławojki czyli drewniane ubikacje z dołem kloacznym. Prawdziwe WC rozpowszechniły się u nas dopiero dziesiątki lat po II Wojnie Światowej.
W Europie były nieco wcześniej, ale nie tak znowu bardzo. Jakkolwiek pierwszy siadany i spłukiwany klozet powstał w roku 1592 na dworze Elżbiety I, to jednak był ignorowany przez prawie 200 lat, bo śmierdział będąc bezpośrednio podłączony do ścieków, co na powyższym rysunku pokazano linia przerywaną. Dopiero w 1775 roku zegarmistrz Alexander Cummings wpadł na pomysł wykorzystania rury z syfonem, czyli właśnie z zamknięciem wodnym, i to najpierw do umywalki.  Rozpowszechnienie WC nastąpiło dopiero w połowie XIX wieku, głównie w Anglii,  .

Zamknięcie wodne to jednak tylko połowa zasług syfonu, bo można go zastosować klasycznie, czyli odwrotnie. To znaczy tak, jak na przykład ściąga się rurką wodę lub inny płyn do niżej położonego naczynia, zasysając go najczęściej ustami. Prawdziwie udana konstrukcja takiego syfonu to bardzo zasłużona, ponad wiekowa konstrukcja żeliwnej spłuczki klozetowej nazwanej niagarą.

Pluczka
Domowa Niagara, czyli ponad stuletni, jak to się dziś nazywa, górnopłuk. Jest on produkowany po dziś dzień, jest drogi i zwykle kupowany do loftów 

To ciężki żeliwny zbiornik wody z rurą spustową przykrytą również ciężkim żeliwnym dzwonem. Szybkie podniesienie i opuszczenie tego dzwonu powodowało przelanie wody ponad krawędzią rury spustowej, czyli de facto jej zassanie i utworzenie syfonu do miski klozetowej. Ze względu na dużą średnicę strumienia i dużą różnicę poziomów był to krótkotrwały wodospad słyszalny w całym domu. Ta trwała żeliwna konstrukcja nie wymagała uszczelek.
Fizyczne w czasie przelewania był to prawdziwy syfon. Natomiast powszechnie znane syfony z wodą gazowaną, nazywaną niegdyś sodową, nie są żadnymi syfonami, a jedynie butlami z wodą „bąbelkową” wypychaną ciśnieniem uwalniającego się z niej, lub wprowadzanego nad nią ze specjalnego naboju, dwutlenku węgla. Tymi „syfonami” można spryskać coś i kogoś, czego żaden przyzwoity syfon nie spróbuje nawet zrobić.

Wojciech Nowakowski Wikipedia
refleksyczasu@aol.com
Tel. +48 690657821/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s